Wiem, że posty i tak w ostatnim czasie pojawiały się rzadko. Cały czas staram się trzymać dietę, niestety są takie dni kiedy się upilnuje i zjem coś 'złego'. Próbuję też zwiększyć aktywność fizyczną, bo z tym u mnie ostatnio trochę gorzej.. nie jest tak, że jej w ogóle nie ma, ale jazda rowerem czy 10 min trening brzucha to trochę mało. Wczoraj, po małej przerwie wyszłam pobiegać, niestety połowę trasy przeszłam, bo zaczęło boleć mnie podbrzusze, ból podobny do tego podczas okresu. Nie wiem skąd to się wzięło. Dzisiaj też mam zamiar wyjść, spróbuje przebiec całą trasę, a jeśli znowu będzie mnie boleć pójdę do lekarza.
:)
25 czerwca 2013
11 czerwca 2013
do celu : 4 kg
Na początku (znowu) przepraszam za moją nieobecność.. ale jak jest taka ładne pogoda to wolę iść na dwór niż siedzieć przy komputerze, a kiedy miałam czas to nie mogłam się jakoś zabrać za pisanie. I zawczasu napiszę, że notki będą rzadziej, ale to nie znaczy, że zakończyłam moją " zdrową drogę ". :)
Waga pokazała w sobotę 73.7, czyli do mojego 'wakacyjnego' celu zostały tylko 4 kg !!!!
Stosuję dietę 1300 kcal, ale zwiększam aktywność fizyczną. Jeżdżę na rowerze (lub biegam) i do tego ćwiczę w domu.
Niestety nie wytrzymałam, i zaczęłam jeść słodycze.. Nie jem ich dużo, w sumie to chodzi najbardziej o to, że jak wychodzę z koleżankami to zawsze kupujemy lody.. Ech..
Waga pokazała w sobotę 73.7, czyli do mojego 'wakacyjnego' celu zostały tylko 4 kg !!!!
Stosuję dietę 1300 kcal, ale zwiększam aktywność fizyczną. Jeżdżę na rowerze (lub biegam) i do tego ćwiczę w domu.
Niestety nie wytrzymałam, i zaczęłam jeść słodycze.. Nie jem ich dużo, w sumie to chodzi najbardziej o to, że jak wychodzę z koleżankami to zawsze kupujemy lody.. Ech..
24 maja 2013
BIEGAM ?
Znowu zaniedbuje bloga.. ech, przepraszam. Jakoś nie mogłam się w tygodniu zabrać na pisanie. Dzisiaj korzystając z wolnego wieczoru postanowiłam zająć się blogiem.
Jeśli chodzi o tytuł posta, zaczęłam w końcu ' biegać '. Póki co, biegam ok. 1 km, ale myślę, że niedługo wydłużę moją trasę. Moim taki małym marzeniem, jest jakieś 10 km.
Wczoraj przyjaciółka miała urodziny, zaszalałam trochę z colą i paluszkami, a na dodatek kawałek pizzy.. Odbiło się to +0,5 kg na wadze, czyli zamiast 75,3 jest 75,8.. ech. No cóż, nie ma co rozpaczać, tylko wziąć się za siebie.
Trzymajcie się. ;)
Jeśli chodzi o tytuł posta, zaczęłam w końcu ' biegać '. Póki co, biegam ok. 1 km, ale myślę, że niedługo wydłużę moją trasę. Moim taki małym marzeniem, jest jakieś 10 km.
Wczoraj przyjaciółka miała urodziny, zaszalałam trochę z colą i paluszkami, a na dodatek kawałek pizzy.. Odbiło się to +0,5 kg na wadze, czyli zamiast 75,3 jest 75,8.. ech. No cóż, nie ma co rozpaczać, tylko wziąć się za siebie.
Trzymajcie się. ;)
12 maja 2013
...
Przepraszam, za tak długą nieobecność na blogu. Weekend majowy, a potem jakoś nie miałam pomysłu co by tu napisać.
Za dwa tygodnie kończy się moja przygoda z 1000 kcal.. Schudłam dwa kilo, a sześć brakuje mi do tej wymarzonej szóstki z przodu. :)
Zaczęłam 6 week six-pack z Jillian, ale nie znalazłam 2 lvl, i przerwałam te ćwiczenia.
Robię 15 minut cardio z Mel B, albo 6minutówki z Ewą. Centymetry lecą w dół, powoli, ale zawsze coś. :)
Myślę, że w tygodniu jeszcze się tu pojawię. :)
Za dwa tygodnie kończy się moja przygoda z 1000 kcal.. Schudłam dwa kilo, a sześć brakuje mi do tej wymarzonej szóstki z przodu. :)
Zaczęłam 6 week six-pack z Jillian, ale nie znalazłam 2 lvl, i przerwałam te ćwiczenia.
Robię 15 minut cardio z Mel B, albo 6minutówki z Ewą. Centymetry lecą w dół, powoli, ale zawsze coś. :)
Myślę, że w tygodniu jeszcze się tu pojawię. :)
23 kwietnia 2013
1000 kcal ?!
Tak jak ostatnio pisałam, w sobotę odwiedziła mnie dietetyczka.Jako, że na diecie 1300 kcal nie schudłam nic, to pani dietetyk postanowiła ( mimo strachu, że na niej "wysiądę" ) zmniejszyć ich liczbę do 1000. Dzisiaj był mój pierwszy dzień tej diety, i mogę stwierdzić, że nie ma dużej różnicy. To znaczy, jestem najedzona i czuję się dobrze. Nie wiem jak to będzie gdy pójdę do szkoły, bo póki co mam wolne. :)
Przed wizytą, się zważyłam i waga pokazała 77 kg ! Czyli przez tamten tydzień schudłam kilogram, ale nie powiedziałam tego dietetyczce, a powinnam.. No cóż, przynajmniej mam pewność, że teraz będę chudła.. Zastój wagi wreszcie się skończył i w dodatku wcisnęłam się w moją cudowną sukienkę !
Co do treningów.. Wczoraj zaczęłam program 6 week six-pack. Zrobię zdjęcie jutro i za 6 tygodni, mam nadzieję, że będzie różnica. Ktoś z Was ćwiczył to ? :)
Przed wizytą, się zważyłam i waga pokazała 77 kg ! Czyli przez tamten tydzień schudłam kilogram, ale nie powiedziałam tego dietetyczce, a powinnam.. No cóż, przynajmniej mam pewność, że teraz będę chudła.. Zastój wagi wreszcie się skończył i w dodatku wcisnęłam się w moją cudowną sukienkę !
Co do treningów.. Wczoraj zaczęłam program 6 week six-pack. Zrobię zdjęcie jutro i za 6 tygodni, mam nadzieję, że będzie różnica. Ktoś z Was ćwiczył to ? :)
19 kwietnia 2013
:))
Ponad tydzień mnie tu nie było.. jak ten czas szybko leci !
(chyba) Wreszcie zaczynam chudnąć, wcisnęłam się w moją sukienkę.. waga mam nadzieję, że też poleci w dół.
Wczoraj po całym dniu chodzenia po mieście, byłam tak padnięta i w dodatku nie miałam internetu, że odpuściłam sobie ćwiczenia. W szkole dzisiaj biegaliśmy i zauważyłam, że moja kondycja jest lepsza niż parę miesięcy temu.. Kolejna motywacja :)
Jutro przychodzi do mnie dietetyczka, jestem ciekawa co powie, bo na tej diecie nic nie schudłam..
Potem mam w planach wrotki, a wieczorem jakiś 'mocny' trening. :D
Miałam dzisiaj odpuścić trening.. "bo mi się nie chce" , ale po tym jak napisałam tego posta, i pomyślałam, że musiałabym napisać, że nie ćwiczyłam, to stwierdziłam, że lepiej coś zrobić. :D Także zaraz włączam Mel B na pośladki, 6-minutówki z Ewą i ćwiczę. :)
(chyba) Wreszcie zaczynam chudnąć, wcisnęłam się w moją sukienkę.. waga mam nadzieję, że też poleci w dół.
Wczoraj po całym dniu chodzenia po mieście, byłam tak padnięta i w dodatku nie miałam internetu, że odpuściłam sobie ćwiczenia. W szkole dzisiaj biegaliśmy i zauważyłam, że moja kondycja jest lepsza niż parę miesięcy temu.. Kolejna motywacja :)
Jutro przychodzi do mnie dietetyczka, jestem ciekawa co powie, bo na tej diecie nic nie schudłam..
Potem mam w planach wrotki, a wieczorem jakiś 'mocny' trening. :D
Miałam dzisiaj odpuścić trening.. "bo mi się nie chce" , ale po tym jak napisałam tego posta, i pomyślałam, że musiałabym napisać, że nie ćwiczyłam, to stwierdziłam, że lepiej coś zrobić. :D Także zaraz włączam Mel B na pośladki, 6-minutówki z Ewą i ćwiczę. :)
10 kwietnia 2013
5*6 minut
Uwielbiam ten stan po zaliczonym treningu, kiedy leżę plackiem na podłodze i próbuję złapać oddech.. Dzisiaj zrobiłam 5 6-minutówek z Ewą i polubiłam te treningi..
Jak widać, teraz nie mam jakiegoś konkretnego planu z kim będę ćwiczyć.. Po prostu włączam youtube i wybieram trenera, w zależności od tego jaki mam humor. :)
Mam przynajmniej pewność, że ćwiczenia mi się nie znudzą, jak to było w przypadku kiedy wybierałam sobie jedną osobę i ćwiczyłam z nią miesiąc.
Widać w końcu, że wiosna się zbliża.. jeżeli będzie ciepło w weekend to mam plan, żeby iść pobiegać. Jestem na maksa zmotywowana do ćwiczeń, mam nadzieję, że mi to nie przejdzie. :D
Ostatnio zostałam nominowana do Liebster Blog award na pytania postaram się odpowiedzieć, jak będę miała więcej czasu. :)
Jak widać, teraz nie mam jakiegoś konkretnego planu z kim będę ćwiczyć.. Po prostu włączam youtube i wybieram trenera, w zależności od tego jaki mam humor. :)
Mam przynajmniej pewność, że ćwiczenia mi się nie znudzą, jak to było w przypadku kiedy wybierałam sobie jedną osobę i ćwiczyłam z nią miesiąc.
Widać w końcu, że wiosna się zbliża.. jeżeli będzie ciepło w weekend to mam plan, żeby iść pobiegać. Jestem na maksa zmotywowana do ćwiczeń, mam nadzieję, że mi to nie przejdzie. :D
Ostatnio zostałam nominowana do Liebster Blog award na pytania postaram się odpowiedzieć, jak będę miała więcej czasu. :)
3 kwietnia 2013
Święta minęły mi szybko, nie przesadzałam z jedzeniem. Ciasta tylko próbowałam, a słodycze, które dostałam pochowałam w kartoniku. :D
Teraz podsumowanie mojego wyzwania.. no więc, na początku było kiepsko, ale w połowie miesiąca wzięłam się w garść i dałam radę, teraz przedłużam wyzwanie.. ' bez słodyczy do wakacji ' . Myślę, że dam radę.
Odezwę się w weekend. :)
Teraz podsumowanie mojego wyzwania.. no więc, na początku było kiepsko, ale w połowie miesiąca wzięłam się w garść i dałam radę, teraz przedłużam wyzwanie.. ' bez słodyczy do wakacji ' . Myślę, że dam radę.
Odezwę się w weekend. :)
30 marca 2013
znowu Święta !?
Wczoraj zrobiłam sobie "oczyszczanie" . Miałam nie zjeść nic poza śniadaniem, ale po południu zrobiłam sobie owsiankę. Wypiłam ok. 1,5 litra wody i wieczorem potańczyłam Zumbę . Zdziwiłam się dzisiaj jak weszłam na wagę, bo pokazało 0,5 kg mniej niż wczoraj rano. Może wreszcie kilogramy zaczną lecieć w dół ? Mam taką nadzieje, bo zostało mi ich do zgubienia jeszcze 13.
Trochę się boje jutra i poniedziałku.. Znowu Święta, znowu pełno jedzenia "bo tak trzeba, taka tradycja" itd.
Nie wiem czy będę miała czas poćwiczyć, ale może zamiast wracać od babci samochodem, wrócę na pieszo. Zawsze to trochę ruchu.
Trochę się boje jutra i poniedziałku.. Znowu Święta, znowu pełno jedzenia "bo tak trzeba, taka tradycja" itd.
Nie wiem czy będę miała czas poćwiczyć, ale może zamiast wracać od babci samochodem, wrócę na pieszo. Zawsze to trochę ruchu.
A skoro już o Świętach to życzę Wam wszystkim wszystkiego dobrego, szybkiego przyjścia wiosny i pysznego jajka ! :)
25 marca 2013
wiosno, gdzie jesteś ?
Koniec marca, święta się zbliżają, a wiosny jak nie było, tak nie ma.
Gdyby chociaż słoneczko lekko przygrzało, żeby temperatura wskoczyła na plus.. wreszcie mogłabym wyjść pojeździć rowerem, albo nawet zacząć biegać.. Bo przy takiej pogodzie mama nie chce mnie wypuścić z domu..
Znowu wracam do ćwiczenia z Ewą Chodakowską, dzisiaj zaliczyłam Skalpel. Próbowałam też zrobić Tiffany na boczki, ale jak ćwiczę to strasznie kuje mnie prawy bok. Nie wiem od czego tak się dzieje, bo nigdy tak nie miałam ( chodzi mi o to skakanie, gdzie trzeba trzymać ręce na wysokości barków i skręcać biodra, nie wiem jak to się 'fachowo' nazywa ).
Po świętach idę do dietetyczki, i jestem ciekawa co powie, bo póki co waga stoi.
Gdyby chociaż słoneczko lekko przygrzało, żeby temperatura wskoczyła na plus.. wreszcie mogłabym wyjść pojeździć rowerem, albo nawet zacząć biegać.. Bo przy takiej pogodzie mama nie chce mnie wypuścić z domu..
Znowu wracam do ćwiczenia z Ewą Chodakowską, dzisiaj zaliczyłam Skalpel. Próbowałam też zrobić Tiffany na boczki, ale jak ćwiczę to strasznie kuje mnie prawy bok. Nie wiem od czego tak się dzieje, bo nigdy tak nie miałam ( chodzi mi o to skakanie, gdzie trzeba trzymać ręce na wysokości barków i skręcać biodra, nie wiem jak to się 'fachowo' nazywa ).
Po świętach idę do dietetyczki, i jestem ciekawa co powie, bo póki co waga stoi.
22 marca 2013
6 miesięcy
Tak jak pisałam ostatnio, w piątek 15 marca minęło dokładnie 6 miesięcy mojego odchudzania.. Efekty są jakie są. Gdyby nie ten 2-miesięczny kryzys waga by była niższa, a i na pewno centymetrów by było mniej. Póki co wygląda to tak :
talia: 96 cm 81 cm
brzuch: 109 cm 89 cm
biodra: 118 cm 99 cm
udo: 65 cm 58 cm
łydka: 44 cm 40 cm
ramiona: 34 cm 30 cm
przedramiona: 28 cm 26 cm
nadgarstek: 18 cm 17 cm
waga: 91.2 kg 78,5 kg
Jeszcze dużo pracy przede mną, najbardziej zależy mi na tym, żeby ważyć przynajmniej 69 kg. Mam nadzieje, że uda mi się to osiągnąć przez 3 miesiące..
Z moim zapałem na pewno mi się to uda.. dzisiaj zjadłam kawałek napoleonki, trochę orzechów w miodzie i do tego malutki kawałek pizzy tak na spróbowanie. Idę teraz ćwiczyć, a jutro od rana zamierzam biegać.. chociaż nie wiem co z tego wyjdzie. Nie zaszkodzi spróbować. :)
talia: 96 cm 81 cm
brzuch: 109 cm 89 cm
biodra: 118 cm 99 cm
udo: 65 cm 58 cm
łydka: 44 cm 40 cm
ramiona: 34 cm 30 cm
przedramiona: 28 cm 26 cm
nadgarstek: 18 cm 17 cm
waga: 91.2 kg 78,5 kg
Jeszcze dużo pracy przede mną, najbardziej zależy mi na tym, żeby ważyć przynajmniej 69 kg. Mam nadzieje, że uda mi się to osiągnąć przez 3 miesiące..
Z moim zapałem na pewno mi się to uda.. dzisiaj zjadłam kawałek napoleonki, trochę orzechów w miodzie i do tego malutki kawałek pizzy tak na spróbowanie. Idę teraz ćwiczyć, a jutro od rana zamierzam biegać.. chociaż nie wiem co z tego wyjdzie. Nie zaszkodzi spróbować. :)
18 marca 2013
przerwa.
Przez jakiś czas nie będę dodawała postów, ponieważ mam ograniczony dostęp do komputera. Jak tylko dostanę laptopa, to podsumuje moje pół roku odchudzania.. myślę, że jakoś w weekend. :) Trzymajcie się chudo :)
12 marca 2013
koniec Jillian, start Mel
Ponad tydzień nie pisałam.. Zapuszczam tego bloga. Ehh..
W czwartek skończyłam 30 Day Shred z Jillian Michaels i szczerze mówiąc nie zauważyłam różnicy wizualnej, ani też spadku wagi. Możliwe, że było to spowodowane moim podjadaniem.. Na szczęście od tygodnia walczę i wreszcie czuję, że coś mi się udało, bo słodycze mnie już nie "kuszą". Także spróbuję jeszcze raz podejść do tego programu, może w kwietniu. Teraz przeniosłam się na Mel B i jej ćwiczenia Full Body Workout 1 i 2, jest ona tak pozytywną osobą, że motywuje mnie podczas ćwiczeń na maksa.
Do wakacji zostało 108 dni ! Wierzę, że dam radę do tego czasu zgubić 10 kg. Tylko dlaczego waga w ogóle nie spada ?!
W czwartek skończyłam 30 Day Shred z Jillian Michaels i szczerze mówiąc nie zauważyłam różnicy wizualnej, ani też spadku wagi. Możliwe, że było to spowodowane moim podjadaniem.. Na szczęście od tygodnia walczę i wreszcie czuję, że coś mi się udało, bo słodycze mnie już nie "kuszą". Także spróbuję jeszcze raz podejść do tego programu, może w kwietniu. Teraz przeniosłam się na Mel B i jej ćwiczenia Full Body Workout 1 i 2, jest ona tak pozytywną osobą, że motywuje mnie podczas ćwiczeń na maksa.
Do wakacji zostało 108 dni ! Wierzę, że dam radę do tego czasu zgubić 10 kg. Tylko dlaczego waga w ogóle nie spada ?!
4 marca 2013
Do moich treningów z Jillian dołożyłam wczoraj 8 min ABS jednak okropny ból karku nie dał mi dokończyć ćwiczeń. Dzisiaj było już trochę lepiej i zrobiłam wszystkie ćwiczenia, ale ból nie ustępował. Nie wiem dla czego tak się dzieję, może coś źle robię ?
Poza tym codziennie wkurzam się na siebie, bo nie mogę przestać podjadać (nie zawsze są to słodkości..ale przeważnie) między posiłkami. Głupia, głupia ja. I tu kolejne pytanie.. Jak przestać myśleć o jedzeniu, albo przynajmniej czym zastąpić kaloryczne przekąski ?
Do wakacji coraz mniej czasu, a waga od początku roku nie drgnęła nawet o kilogram.
Poza tym codziennie wkurzam się na siebie, bo nie mogę przestać podjadać (nie zawsze są to słodkości..ale przeważnie) między posiłkami. Głupia, głupia ja. I tu kolejne pytanie.. Jak przestać myśleć o jedzeniu, albo przynajmniej czym zastąpić kaloryczne przekąski ?
Do wakacji coraz mniej czasu, a waga od początku roku nie drgnęła nawet o kilogram.
28 lutego 2013
hmm..
Ostatnio znowu trochę zaniedbałam bloga, ale jakoś nie miałam chęci żeby coś tu pisać.
W niedzielę zaczęłam 3 level i jest on moim ulubionym. Ćwiczenia są proste i jest więcej ćwiczeń siłowych, które lubię. Jak zaczynałam ten program to zakładałam, że 28 lutego go skończę, ale nie pomyślałam, że jestem przecież leniem i w piątki i soboty nie będę ćwiczyć.. więc ostatni trening wypada mi za tydzień w czwartek. :D
Postanowienie Wielkopostne coś mi nie wyszło,ale postaram się prze cały marzec nie jeść słodkiego ! I teraz musi mi się udać.
W niedzielę zaczęłam 3 level i jest on moim ulubionym. Ćwiczenia są proste i jest więcej ćwiczeń siłowych, które lubię. Jak zaczynałam ten program to zakładałam, że 28 lutego go skończę, ale nie pomyślałam, że jestem przecież leniem i w piątki i soboty nie będę ćwiczyć.. więc ostatni trening wypada mi za tydzień w czwartek. :D
Postanowienie Wielkopostne coś mi nie wyszło,ale postaram się prze cały marzec nie jeść słodkiego ! I teraz musi mi się udać.
21 lutego 2013
:)
Dzisiaj post na szybko. :D Chciałabym podziękować za ponad 1000 wyświetleń..
Zaraz biorę się za trening, a potem pod prysznic i wsmarowywać balsamy.. Do wakacji coraz bliżej, a ja stoję w miejscu chociaż może nie do końca w miejscu.. no bo w sumie staram się ćwiczyć codziennie i nie jeść słodkiego.. STARAM SIĘ. :D
Trzymajcie się :)
Zaraz biorę się za trening, a potem pod prysznic i wsmarowywać balsamy.. Do wakacji coraz bliżej, a ja stoję w miejscu chociaż może nie do końca w miejscu.. no bo w sumie staram się ćwiczyć codziennie i nie jeść słodkiego.. STARAM SIĘ. :D
Trzymajcie się :)
18 lutego 2013
.
Wreszcie czuję, że żyję. Nie jem słodyczy i nawet nie chcę.. ( noo poza wczorajszym dniem.. nie mogłam powstrzymać się przed spróbowaniem maminego ciasta ).
Piątek i sobota są moimi dniami wolnymi od ćwiczeń.. Przez to 30DSH skończę trochę później.. wiem, że powinnam ćwiczyć codziennie bez wyjątku, ale w piątki wolę wyjść z koleżankami, a w soboty robić sobie wieczór filmowy.. tak, tak.. wymówki.
15 lutego minęło 5 miesięcy mojego odchudzania.. Szczerze, to w listopadzie inaczej wyobrażałam sobie siebie jak będę wyglądać po 5 miesiącach ( odliczając ok. miesiąc kryzysu ) dlatego moim ' postanowieniem ' będzie zmieszczenie się w sukienkę, w którą teraz się nie dopinam.
A no i coraz mniej czasu do wakacji, a jednym z moich postanowień noworocznych jest to, że 1 lipca waga pokaże 6 z przodu , także muszę się wziąć ostro za siebie i zawalczyć . :)
marzy mi się taki brzuszek i stanik z Nike. <3
Piątek i sobota są moimi dniami wolnymi od ćwiczeń.. Przez to 30DSH skończę trochę później.. wiem, że powinnam ćwiczyć codziennie bez wyjątku, ale w piątki wolę wyjść z koleżankami, a w soboty robić sobie wieczór filmowy.. tak, tak.. wymówki.
15 lutego minęło 5 miesięcy mojego odchudzania.. Szczerze, to w listopadzie inaczej wyobrażałam sobie siebie jak będę wyglądać po 5 miesiącach ( odliczając ok. miesiąc kryzysu ) dlatego moim ' postanowieniem ' będzie zmieszczenie się w sukienkę, w którą teraz się nie dopinam.
A no i coraz mniej czasu do wakacji, a jednym z moich postanowień noworocznych jest to, że 1 lipca waga pokaże 6 z przodu , także muszę się wziąć ostro za siebie i zawalczyć . :)
marzy mi się taki brzuszek i stanik z Nike. <3
14 lutego 2013
40 dni bez słodyczy !
Zaczął się Wielki Post, więc zaczynam od dzisiaj odliczanie.. 40 DNI BEZ SŁODYCZY .. może to być trochę trudne bo na początku marca przyjaciółka ma urodziny, ale dam radę. A Wy macie jakieś postanowienia na Wielki Post ? :D
Wczoraj zrobiłam lvl 2 z Jillian i połowe Turbo. Dzisiaj tylko J.M.
Wczoraj zrobiłam lvl 2 z Jillian i połowe Turbo. Dzisiaj tylko J.M.
12 lutego 2013
30 Day Shred level 2
Znowu trochę mnie tu nie było, ale jakoś czasu nie miałam.
2 level 30DS miałam zacząć w sobotę, ale piątek i sobotę odpuściłam trening i pierwszy trening 2lvl zrobiłam w niedzielę. Jakoś daję radę, gorzej ze słodkościami.. Jutro zaczyna się Wielki Post i postanowiłam, że przez 40 dni nie będę jadła słodyczy. Będzie to ułatwione, bo rodzice powiedzieli, że też nie będą kupować słodkości. :D
Tak na umilenie wieczoru :
2 level 30DS miałam zacząć w sobotę, ale piątek i sobotę odpuściłam trening i pierwszy trening 2lvl zrobiłam w niedzielę. Jakoś daję radę, gorzej ze słodkościami.. Jutro zaczyna się Wielki Post i postanowiłam, że przez 40 dni nie będę jadła słodyczy. Będzie to ułatwione, bo rodzice powiedzieli, że też nie będą kupować słodkości. :D
Chciałabym żeby pod koniec lutego waga pokazała przynajmniej 3 kg mniej, ale póki co od tygodnia waga stoi w miejscu.. Możliwe, że to dlatego, że niedługo powinnam dostać okres.. mam nadzieję.
Tak na umilenie wieczoru :
6 lutego 2013
Liebster Blog Award
Zostałam nominowana przez My fitnessland do Liebster Blog, za co bardzo dziękuję. :)
Zasady:
Nominacja
do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania
za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej
liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po
odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby,
która Cię nominowała. Następnie nominujesz 11 osób (informujesz ich o
tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię
nominował.
Moje odpowiedzi :
1. Dlaczego prowadzisz bloga?
Bloga prowadzę po to, aby bardziej motywować się do pracy nad sobą.
2. Jakie są Twoje ulubione ćwiczenia?
Hmm.. chyba przysiady i ćwiczenia ABS.
3.Co najbardziej lubisz jeść?
Spaghetti .
4. Od jak dawna ćwiczysz?
W sumie ćwiczę od października 2012.
5. Co skłoniło Cię do ćwiczeń?
Marzenia o ładnym, wysportowanym ciele.
6. Co mobilizuje Cię do ruchu?
Ta sama odpowiedź co wyżej.. ładne, wysportowane ciało.
7. Do jakiego miejsca najchętniej powracasz?
Nie mam takiego miejsca..
8. Czy jest coś (rzecz, miejsce, zapach) co przypomina Ci o dzieciństwie?
Nie... nadal jestem dzieckiem.
9. Co uznajesz za swoją mocną stronę, a co za wadę?
Jak sobie coś wymyśle, to muszę to zrobić za wszelką cenę. Wad mam dużo..
10. Książka czy film?
Książka.
11. Trzy rzeczy bez których nie możesz żyć to...?
Telefon , przyjaciele i.. muzyka ?
Nominowani przeze mnie :
Pytania ode mnie :
1. W jakim celu założyłaś bloga ?
2. Co najbardziej motywuje Cię do odchudzania ?
3. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa ?
4. Jakie ćwiczenia najczęściej wykonujesz ?
5. Co dają Ci ćwiczenia ?
6. Jakie są Twoje cele ?
7. Jaka jest Twoja ulubiona forma aktywności ?
8. Książka czy film ?
9. Jaka sylwetka jest według Ciebie idealna ?
10. Od jak dawna ćwiczysz ?
11. Jakie jest Twoje motto życiowe ?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





